ZMĘCZENIE SEZONEM

Kategoria: Galerie zdjęć
Opublikowano Karol Konieczny

Przewrotny tytuł mojej dzisiejszej relacji zrodził się w mojej głowie, gdy patrzę na statystyki odwiedzin naszego profilu na Facebooku i naszej strony internetowej. Powody mogą być dwa: albo ja staje się nudny albo już wszyscy tęsknią za wiosną, a może jest jeszcze coś. Korzystając z tej sposobności poproszę Was, by zachęcić znajomych, dzieci, rodzinę do polubienia naszego profilu na Facebooku, może jeszcze w tym sezonie osiągniemy grono 1000 fanów?

Dobra, do roboty: dziś w Jankowie nie było widać za dużo wiosny, a były nawet kawałki lodu na brzegu.

Ja wraz z Zenkiem w ramach działań proekologicznych wpuściliśmy 6 ryb do jeziora. Może do przyszłej Wigilii będą dostatecznie duże na zupkę? Zaobserwowano też dziś na alaskowym niebie, jak leciały dwa ptaki i zaczęła się dyskusja: bociany, czaple, może łabędzie? Wniosek jest jeden: morsy na ptakach się nie znają.

Dziś jakby dzień zapominalski, bo w domu została moja torba ze strojem morsowym i o zgrozo! - aparatem, ale dzięki pomocy Beaty wyszedłem z twarzą z tej wpadki, do mnie dołączył Marek, który w pędzie pakowania nie zabrał stojanu do garnka, ale to pewnie wina Agnieszki no, bo na kogoś trzeba zgonić, ha ha. Co tam jednak sprzęty, skoro załoga morsowa w komplecie przybyła? Dziś tak jak w Kanie Galilejskiej, tak u nas na stole mnożyły się słodkości, więc były cztery torty, karton muffinek i drugi z pączkami. Dziękujemy jubilatom za ten pyszny poczęstunek (aż przesadnie kaloryczny). Kolejne osoby zachęcone przez znajomych dziś zaczęły przygodę z morsowaniem i myślę, że adrenalina, endorfiny kąpielowe i atmosfera spotkań zachęci ich do systematycznego spotykania z morsami. Dziś tylko z brzegu mogłem podziwiać foczki i morsów w kąpieli, a naliczyłem ich w wodzie 57. Nad ogniskiem dziś pachniał kociołek z kiełbasami, które tylko tu w Jankowie tak wyśmienicie smakują. Tory podzielone, lukier po pączkach oblizany, czas na „Sto lat” dla jubilatów i komunikaty Marka. Było ich trochę, bo w piątek grupa przeszło 60 osób jedzie do Przesieki, by zażyć kąpieli w górskim wodospadzie.

Życzymy im udanej zabawy, a ja po cichu mogę zdradzić tajemnicę, że już w piątek Marek z Agnieszką przygotowali dla wszystkich niespodziankę, którą będzie… (zabiłby mnie, jakbym powiedział); już wam zazdroszczę. A osoby, które nie jadą, zapraszamy za tydzień na spotkanie w Jankowie może tylko w małym gronie, ale ognisko, herbatka i zupka będzie. Do zobaczenia!

Copyright © 2018 wielkopolskie-morsy. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem wydanym na warunkach GNU Powszechnej Licencji Publicznej.
Copyright 2012. Joomla Templates 2.5 |